Forever Young- dlaczego wyglądamy i czujemy się młodziej niż kiedykolwiek?
Anti-aging naturalne metody – czy ktoś podmienił metrykę?
Mówi się, że życie zaczyna się po 40stce a pamiętasz czasy, kiedy czterdziestolatek wyglądał jak stateczny pan w tweedowej marynarce, a czterdziestolatka… jak „Kobieta Pracująca”? No właśnie. W latach 70. i 80. 40-tka to była „poważna sprawa” – fryzury na trwałą, garsonki, brokatowe cienie i przekonanie, że „tak to już jest, że młodość przemija”. Dziś? Taka „Kobieta Pracująca” pewnie byłaby masażystką Kobido, miała dietę zbilansowaną pod swój mikrobiom i wyglądała nie na swoje 38 lat – bo czemu nie? Może w ramach naturalnego anti-aging Kobieta Pracujaca wyjechałaby w końcu na urlop?
Kiedyś normą było „pij mleko, będziesz wielki” – a teraz wiemy, że nie każdemu ono służy. Papierosy? Były reklamowane bez ostrzeżeń o zdrowiu, a teraz nawet na Instagramie dostajesz powiadomienie, że „przewijasz za długo”. Czasy się zmieniły. Dziś nie żyjemy już w schematach, ale w epoce świadomych wyborów. Nie jemy tego, co „trzeba”, tylko to, co nam służy. Nie ćwiczymy, by spełnić cudze oczekiwania, tylko by czuć się świetnie. I co najważniejsze – przestajemy wierzyć, że wiek jest wyrokiem. Przekonania jako naturalne metody anti-aging 🙂
Świadomość jako eliksir młodości?
Dzięki wzrostowi świadomości wiemy, że młody wygląd to nie kwestia genów czy drogich operacji, ale codziennych wyborów. Sport, zdrowe nawyki, intermittent fasting, masaże, odpowiednia ekspozycja na słońce, długie spacery, jakość snu a do tego uczenie się nowych rzeczy, relacje międzypokoleniowe… To wszystko działa synergicznie. Każdy może mieć swój sekret młodości choćby zwykły krem nivea 😉 Gdy młodzi widzą spełnionych seniorów, którzy przelamują schematy, zaczynają inaczej patrzeć na tzw. starość – mnie tego brakowało. Ja słyszałam „starość nie radość” a i do tej pory zdarza się mi słyszeć „kolagen zanika po 25 roku życia” – bez tej informacji życie wydaje jakby lepsze. Pewnego dnia jednak usłyszałam od pewnej wspaniałej Jasnowidz z Gdyni,że starość to program więc tak staram się przeprogramować. Dlatego nastawmy nasze radary na kobiety, które przetarły nam szlaki. Energia podąża za uwagą.
One przecierają nam szlaki!
Urszula Dudziak (80 lat) – pełna pasji, podróżuje, nagrywa, koncertuje i śmieje się z życia.
Helen Mirren (78 lat) – ikona klasy, która udowadnia, że srebrne włosy i czerwona szminka to power move, a nie oznaka „emerytury”. Ernestine Shepherd (88 lat!) – najstarsza kulturystka na świecie, która zaczęła trenować po pięćdziesiątce i nadal jest w lepszej formie niż większość 30-latków.
Mama mojej koleżanki w wieku 50 lat zaczęła grać w tenisa. Teraz, mając 70, robi szpagat na zawołanie. Podobno sporty takie jak tenis odmładzają – a ona jest najlepszym dowodem na to, że granice istnieją tylko w głowie.
Mamy teraz wybór – możemy postawić na życie w stylu „bo tak wypada”, albo potraktować wiek jak najlepszą wersję siebie. W końcu w życiu chodzi o to, by czuć się dobrze we własnej skórze. Możemy być dla siebie surowe albo dobre. Możemy ulegać schematom albo się z nich wyzwolić.
Jak mówił dr Masaru Emoto, woda reaguje na energię i emocje. A my w 70% składamy się z wody – więc jak traktujemy siebie, tak wyglądamy i tak się czujemy. Może zamiast martwić się wiekiem, warto po prostu cieszyć się życiem? Jeśli mam być na coś za stara to wybieram bycie za starą na psucie sobie zabawy, przejmowanie się pierdołami, z których nic konstruktywnego nie wynika. A i jeszcze to odkładanie rzeczy, zmian i marzeń na później – bye, bye;)
19 lat i kryzys wieku ?
Mój kryzys wieku średniego miałam w wieku 19 lat. Serio. Ostatnie „naście” w metryce i nagle czułam presję, ciężar poważnych decyzji i lęk przed przemijaniem. Być tak młodym i mieć takie myśli? To musiało być w kolektywnej energii, w przekazach medialnych. Teraz wiem,że wraz z wiekiem uczymy się doceniać każdy etap życia. Gdybym miała wybierać metryka czy świadomość wybrałabym świadomość tego,że młodość to stan umysłu. Jeden z moich ulubionych cytatów brzmi „Dojrzałość to ponowne stanie się dzieckiem tylko takie świadome (chyba Osho). Ciało ma niesamowite zdolności regeneracyjne. Jeśli nie będziemy mu przeszkadzać, tylko je wspierać, odwdzięczy się nam zdrowiem, energią i witalnością. Nie chodzi o to, żeby wyglądać na 20 lat – bo co nam po wyprasowanym czole. Atrakcyjność to nie liczba w dowodzie, ale energia, charyzma, błysk w oku i uśmiech do życia.
Nie jestem przeciwna medycynie estetycznej. Sama mam koleżanki, które robią to z umiarem i wyglądają świetnie! Jest też wiele kobiet, które pragną siebie udoskonalać w nieskończoność, nie dostrzegając swego piękna, osiągają często efekt odwrotny. Motyw desperackiej pogoni za młodością został ukazany w filmie „Substancja” z Demi Moore. Główna bohaterka była gotowa zapłacić każdą cenę za możliwość odblokowania swojego DNA. Miała znowu stać się młodsza, lepsza jednak „deal” był bardzo podstępny. Patrząc na zakończenie filmu, można wywnioskować, że marzyłaby wyglądać tak, jak przed przyjęciem „substancji”.
Czy eliksir młodości istnieje?
Jakie mamy alternatywy? Myślę, że najlepsza substancja to miłość własna i świadomość,że mam wybór. Wierzę, że jesteśmy w stanie zmienić naszą biochemię i że ta „formuła eliksiru młodości” rzeczywiście istnieje. Ale nie jest to jeden zastrzyk, nie jest to coś zewnętrznego. To efekt uboczny wielu działań — holistycznego i świadomego podejścia do życia. Nawet pokusiłabym się o stwierdzenie, że społeczeństwo świadome jest młodsze – nie przez metrykę, ale przez sposób myślenia i budujące przekonania. A może powrót do prostoty jest kluczem? Podobno w Dolinie Hunzy (północny Pakistan) żyje społeczność, która prowadzi prosty, aktywny styl życia i dożywa 120 lat.
Nasze wewnętrzne przekonania kształtują świat, w którym żyjemy. Dlatego każdy może mieć swój własny sekret młodości – dla jednych to zabiegi medycyny estetycznej, dla innych rezygnacja z mięsa. Podróże, ciekawość świata i chęć uczenia się mogą sprawić, że będziesz się czuł jak 20-latek. A jaki jest Twój sekret młodości? Jaka definicja młodości? Każdy ma swoją. Ja uważam,że młodość to nie metryka, to stan czucia radości, zachwytu, ciekawości.
A starość ? Umówmy się: starość to nie wiek, lecz stary sposób myślenia – pełen ograniczeń, ocen i nakazów. A młodość to wolność wyboru i świeże spojrzenie na siebie i świat. Więc jeśli starość to program, to ja się z niego wylogowuję. A Wy?
Oczywiście zachęcam do Kobido, ale przypominam, że istnieją darmowe eliksiry młodości. Wierzę w sen, naturoterapie, automasaż i budujące, wznoszące myśli. Twórzmy siebie na nowo <3
Kobido to może być dobry początek zmiany 🙂 Zapraszam do rezerwacji z boksy –https://www.kobidobyolimpia.pl/kobido-rezerwacje/#booksy
